Wystąpienie: Piotr Uściński
Rozwój+ 07.10.2026, godz. 15:14, 66. posiedzenie Sejmu, Poseł
Punkt porządku dziennego: Sprawozdanie Komisji do Spraw Deregulacji o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o ewidencji ludności (druki nr 2996 i 3112).
Dziękuję.
Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! W imieniu Klubu Parlamentarnego Rozwój Plus mam przyjemność przedstawić nasze stanowisko w sprawie zmiany ustawy o ewidencji ludności.
To prosta zmiana w tej ustawie. Dajecie państwo możliwość, aby firmy ubezpieczeniowe mogły uzyskać dane dowodów osobistych swoich klientów w sytuacji, kiedy te dowody się zmienią. Czyli klient nie będzie musiał iść do ubezpieczyciela i samemu przedstawiać np. nowego numeru dowodu i nowej daty ważności tego dowodu. Można powiedzieć: błahostka.
Komisja deregulacyjna zajmowała się tą sprawą. Nie wiem, dlaczego nie ma przewodniczącego komisji deregulacyjnej, ale to inna kwestia. Widocznie mało się tym interesuje. A być może nie przychodzi, bo tak błahe sprawy, które są poruszane w komisji deregulacyjnej, kompromitują tę komisję. Komisja deregulacyjna powinna zająć się faktyczną deregulacją państwa. Natomiast komisja deregulacyjna zajmuje się takimi rzeczami. Takich rzeczy, na takim poziomie ważności, takich zmian wprowadzanych ustawami można było, nie wiem, 200 zrobić jedną ustawą. To ja rozumiem. Wtedy byśmy obradowali nad tym godzinami w Sejmie, żeby 200 takich drobnych rzeczy zrobić. Ale takie zmiany przechodzą przez komisję deregulacyjną pojedynczo. Komisja deregulacyjna spotkała się w tej kadencji już sto kilkadziesiąt razy i zajmowała się drobnymi korektami, które de facto nie wpływają istotnie na życie Polaków.
Ja państwu powiem: mam przed sobą - nawet nie drukowałem, bo szkoda papieru - druk sejmowy, który dotyczy tej zmiany ustawowej. To 62 strony. Drobna zmiana, 62 strony. Ktoś musiał to napisać. To dziesiątki godzin poświęcone przez prawników, analityków, ludzi, którzy to wszystko przygotowywali, razem z uzasadnieniem, OSR-em, mnóstwo konsultacji, ludzie musieli w tych konsultacjach brać udział. To jest do deregulacji. System stanowienia prawa w Polsce trzeba zderegulować, żeby było to łatwiejsze. Wyobrażam sobie - pan minister nie musi o tym opowiadać - że taka drobna zmiana, przeprowadzenie procesu legislacyjnego w rządzie to jest znowu chodzenie na posiedzenia jakichś komitetów Rady Ministrów, potem uzyskiwanie uzgodnień międzyresortowych, mnóstwo pracy urzędniczej, po to żeby wyprodukować jedną prostą rzecz, co do której każdy, kto na to spojrzy, mówi: to powinna być jedna decyzja, prosta decyzja, ministra, powiedzmy, w tej sprawie, a nie tracenie czasu dziesiątek osób, dziesiątek godzin na takie działania i drukowanie tego. Jeżeli to przemnożymy przez liczbę wszystkich posłów, urzędników, którzy się tym zajmowali, to pewnie tysiące stron papieru zostało wydrukowanych, żeby taką drobną, błahą sprawę zmienić.
System stanowienia prawa w Polsce jest do deregulacji. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
W tej sprawie
Rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o ewidencji ludności (druki nr 2996, 3112)
Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie)Transmisja (ok. godz. 15:14) (otwiera się w nowej karcie)
Skąd są te dane?
Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 13.10.2026 20:35
Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu

